Wysłany: Pon 07 Cze, 2010 18:17 Płyta FIC AM39L z procesorem Athlon 2600 XP+ -PROBLEM!
Witam wszystkich forumowiczów.
Jestem nowy na tym forum.Być może powinienem to napisać w innym dziale (sorry),ale poszedłem w płyty główne i procki.Mam problem z takim oto zestawem:
Płyta AM39L ;procesor Athlon 2600 XP+ (nowy nabytek).
Włożyłem 2x256MB pamięci, dysk 80GB,napęd DVD,monitor,klawiatura i.t.d.
Bios (Max Data) wykrył wszystko prawidłowo.
Niestety instalacja Win XP Prof.(oryginał) się nie udaje.
Instalator startuje i działa do momentu, kiedy po kilku krokach (wyborze partycji,formacie tej partycji i.t.d.) skopiuje pliki instalacyjne na dysk i robi pierwszy restart.
Po restarcie instalator zamiast wykonywać następne kroki (instalację) zaczyna od początku tak jak bym dopiero włożył instalkę do napędu.
Płytka działa na innym kompie bez zająknięcia.Zamiana napędów też nic nie daje.Pamięci są wykrywane przez bios więc chyba dobre (działały na starym komputerze).Zasilacz 350W (zamieniałem na inny bez rezultatu).Zmieniałem taśmy też nic.Nie sprawdzałem dysku ale na innym komputerze działa bez problemu.Co jest nie tak?Czy w biosie coś trzeba przestawić?Może jakieś zworki na płycie?
A może ta płyta jest "dziwna"?Sprzedający zapewniał,że jest sprawna w 100% i Win XP chodzi na niej.
Jestem trochę zaniepokojony komentarzami na innym forum typu:"zmień płytę na inną i zainstalujesz system bez problemu".Czy jest aż tak źle?
Instalator startuje i działa do momentu, kiedy po kilku krokach (wyborze partycji,formacie tej partycji i.t.d.) skopiuje pliki instalacyjne na dysk i robi pierwszy restart.
Po restarcie instalator zamiast wykonywać następne kroki (instalację) zaczyna od początku tak jak bym dopiero włożył instalkę do napędu.
A czy sekwencja startowa w BIOSie uwzględnia dysk twardy?
Za stodołą gdzieś na płocie, Kogut gromko pieje.
Zaraz przyjdę, miła, do cię, Tylko sie odleję.
-----------------
Na początek po pierwszym restarcie ustaw w biosie aby bootował z dysku, a nie z napędu optycznego.
Vilgefortz kurde, uprzedziłeś mnie
Prawo Murphy'ego -> "Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
Prawo Balaniego -> Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.
Nie miał człowiek kłopotu, to sobie komputerek sprawił <- Moja wesoła twórczość.
Na początek po pierwszym restarcie ustaw w biosie aby bootował z dysku, a nie z napędu optycznego.
Niekoniecznie, ważne żeby uwzględniło dysk twardy.
Bootowanie:
1 cdrom
2 dysk
3 inne urządzenie
Po pierwszym restarcie jak pojawi się napis "naciśnij dowolny przycisk aby uruchomić instalację",
po prostu nie naciskamy i sam dalej instalator ładuje pliki.
Po pierwszym restarcie jak pojawi się napis "naciśnij dowolny przycisk aby uruchomić instalację",
po prostu nie naciskamy i sam dalej instalator ładuje pliki.
Nie ma tak słodko
Sam kiedyś miałem taką akcję, że nie wiadomo czemu z automatu klawisz się "sam wciskał".
Do tej pory nie wiem co tamtemu zestawowi (płyta i procek, bo reszta była pewna) odwalało, bo też nie za każdym razem to występowało
Prawo Murphy'ego -> "Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
Prawo Balaniego -> Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.
Nie miał człowiek kłopotu, to sobie komputerek sprawił <- Moja wesoła twórczość.
Nie wiem co za cholera, bo klawiatura i mysz były pewne.
Prawo Murphy'ego -> "Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
Prawo Balaniego -> Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.
Nie miał człowiek kłopotu, to sobie komputerek sprawił <- Moja wesoła twórczość.
Nie wiem co za cholera, bo klawiatura i mysz były pewne.
Ciąg dalszy niezidentyfikowanych i dziwnych zachowań tego zestawu:
Po kilkunastu próbach udało się (nie wiadomo jak) zainstalować system,sterownik grafiki-O.K.,sterownik audio nie zadziałał niestety choć wszystkie stery ze strony producenta i nie tylko.Już była iskierka nadziei.Najciekawsze jest to,że po restarcie znów nie komp.nie startuje.Po kilku próbach włożyłem system do napędu i ...o dziwo wystartował nie instalator a system!W biosie ustawiono
Bootowanie:
1 dysk
2 cdrom
3 inne urządzenie
Ponowny restart znów bez powodzenia.Czy możliwe,że to zasilacz,pamięć,dysk?Czym sprawdzić?
Pamięć sprawdź memtestem i goldmemory, dysk softem producenta lub.... ehhh.... mam zaćmienie teraz.
Zasilacz to już miernikiem odpowiednio obciążając kompa.
Ale wracając do ustawienie bootowania to jeśli system odpali to zapuść coś do obciążania procka (s&m czy sp2004) i obserwuj wtedy napięcia i temperatury.
Tylko skoro są takie hopki z odpalaniem to jak dla mnie płyta, hdd, pamięci lub zasilacz. Ale zasilacz podmieniałeś, dysk sprawdzałeś w innym kompie więc zostają płyta i pamięci.
Sama płyta też zresztą jakaś super nie jest.
Aha, używaj spacji po kropce i przecinku, nie będzie się tekst zlewał.
Prawo Murphy'ego -> "Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"
Prawo Balaniego -> Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz.
Nie miał człowiek kłopotu, to sobie komputerek sprawił <- Moja wesoła twórczość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum